Nasza mała Ł. zaczęła już pełzać po mieszkaniu i tak rodzice w pocie czoła i poobijanych kolanach muszą za nią biegać i łapać, żeby nie zrobiła sobie przypadkiem krzywdy. A trzeba przyznać, że nasz maluszek ma wybitny talent do "maszerowania" w miejsca, które jej odradzamy. I tak o to, suszarka do ubrań jest ogromną atrakcją, bo czemu nie pociągnąć co akurat na niej wisi i przewrócić wszystko, a to kot jest bardzo ciekawym stworzeniem, które można gonić, a przynajmniej próbować, bo kot na razie jest szybszy. Na razie.