Coraz więcej się mówi o problemie smogu. Jak co roku kiedy robi się zimno, zaczynamy palić w piecach i rozkręcać grzejniki temat ten powraca. W dużych miastach, gdzie z roku na rok jest coraz mniej zieleni, wszystko jest zabudowane blokami lub zabetonowane problem ten nasila się jeszcze bardziej. Niby wiemy o co chodzi. Niby coś z tym robimy, a jakość powietrza z roku na rok jest coraz gorsza. U nas pomimo, że mieszkamy 100 m od rezerwatu przyrody wieczorami nie można otworzyć okna, żeby nie poczuć przykrego smrodu spalin zmieszanych z tym czym akurat pali się w piecach. Straszne to. Mówimy o Ziemi, zielona planeta - a jednak już nie taka zielona tylko betonowa.