Kończy się czerwiec, a co za tym idzie został nam miesiąc na ogarnięcie domu i przygotowanie się na maluszka. I jak to zwykle z nami bywa, torba jeszcze nie przygotowana (tak na wszelki wypadek), łóżeczko jeszcze nieskręcone (może w ten weekend się uda) i w zasadzie wszystko co chcieliśmy zrobić jeszcze nie jest skończone. Tylko, żeby nie wyszło, że z nas takie dwa lenie są to ostatnie upały skutecznie powstrzymywały nas od wszelkich czynności. Przy prawie 40°C nie da się zrobić wszystkiego.