Kilka lat temu będąc w jakimś centrum handlowym lub na obiedzie w mieście miałam okazję zjeść pierogi z samymi borówkami. Ciasto było idealnie wyrobione i odpowiedniej grubości a borówki słodkie i w całości. Nigdy więcej już nie udało mi się trafić na te pierogi. Szkoda. Były świetne. A teraz po latach wreszcie znalazłam czas i chęci (!) żeby zrobić pierogi. A uwierzcie mi zrobienie w zaawansowanej ciąży pierogów to nie bułka z masłem.